Kiedy wzięłam swojego pierwszego psa, byłam przekonana, że obroża to oczywisty wybór. Tak chodziły psy moich rodziców, sąsiadów, wszyscy tak robili. Kupiłam małą obróżkę, wsadziłam na szyję i wyszłam na spacer. Pies ciągnął, ja ciągnęłam w drugą stronę, obroża uciskała, wszyscy byliśmy niezadowoleni.
Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się, że to wcale nie jest takie oczywiste i że wybór między obrożą a szelkami ma naprawdę spore znaczenie dla komfortu i bezpieczeństwa psa. Więc jeśli teraz stoisz przed tym samym pytaniem, to dobrze trafiłaś.

Kiedy obroża jest dobrym wyborem
Obroża sprawdza się świetnie u psów, które chodzą spokojnie przy nodze i nie szarpią na smyczy. Jeśli Twój pies jest już nauczony chodzenia bez ciągnięcia, obroża jest wygodna, lekka i łatwa do założenia.
Dobrze działa też jako miejsce na identyfikator z danymi kontaktowymi. Szelki zdejmuje się po spacerze, obroża może zostać na psu przez cały dzień, więc adresówka na obroży jest zawsze na miejscu.
Obroża w wersji półzaciskowej sprawdzi się też u ras z szeroką klatką piersiową i wąską głową, jak na przykład chart. Tam szelki bywają trudniejsze do dopasowania, natomiast dobrze dobrana obroża półzaciskowa jest wygodna i nie zsunie się z szyi przy pociągnięciu.
Kiedy obroża nie jest dobrym pomysłem:
- pies ciągnie na smyczy, bo każde szarpnięcie idzie prosto w szyję i kręgosłup szyjny
- pies ma problemy z tchawicą lub kręgosłupem
- szczeniak, który dopiero uczy się chodzenia na smyczy
- psy z krótkimi pyskami (buldogi, mopsy), którym trudniej oddycha się przy ucisku na szyję

Kiedy lepiej postawić na szelki
Szelki rozkładają nacisk na całą klatkę piersiową zamiast skupiać go w jednym miejscu na szyi. Dla psów, które ciągną, to naprawdę duża różnica, bo nie ma ryzyka urazu szyi.
Szczególnie polecam szelki:
- szczeniętom, bo uczą się chodzenia i często szarpią, a szelki chronią ich rosnący kręgosłup
- psom reaktywnym, które na widok innego psa mogą gwałtownie szarpnąć
- małym rasom, bo ich tchawice są wrażliwsze na ucisk
- psom po operacjach czy z problemami ortopedycznymi
- ZAWSZE jeśli mają służyć do transportu w samochodzie, nigdy nie przypinamy psa do obroży!
Szelki typu guard, czyli takie, które nie mają paska biegnącego przez łopatki, pozwalają psu swobodnie ruszać przednimi łapami. To ważne szczególnie u psów aktywnych i tych, które dużo biegają.

Czym różnią się rodzaje szelek
Szelki typu guard mają dwa pierścienie, jeden przy klatce i jeden przy szyi, połączone paskami. Są proste w zakładaniu i dobre do codziennych spacerów. Są najzdrowszym wyborem, bo ich konstrukcja zapewnia pełną swobodę ruchu łopatek, nie obciąża kręgosłupa i równomiernie rozkłada nacisk. To one powinny być naszym pierwszym wyborem do codziennych spacerów.
Szelki typu step-in są bardzo łatwe w zakładaniu, przekłada się je przez łapy psa i zapina w jednym miejscu na grzbiecie. Niestety ich konstrukcja blokuje ruch przednich łap i blokuje mostek. Często spotykamy się z tym, że klienci preferują ten model ze względu na to, że ich pies nie lubi przekładać szelek przez głowę. Warto jednak rozważyć inne rozwiązania, np. dodatkową klamrę przy szyi w szelkach typu guard, lub klasyczną obrożę, bo ten model nie jest dobrym i wygodnym dla psa wyborem na codzienne spacery (a pamiętajmy, że pies nam tego sam nie powie!).
Szelki norweskie również są bardzo łatwe w zakładaniu, jednak podobnie do modelu step-in ograniczają ruchy psa, mogą wpływać na wady anatomiczne u rosnących psów i łatwo z nich uciec.
Czy można mieć i jedno, i drugie?
Tak i to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Wiele osób używa szelek na spacery, a obroży jako stałego elementu z adresówką. Pies ma wtedy komfort i bezpieczeństwo na spacerze, a identyfikator jest zawsze przy nim. Często opiekunowie używają obroży na krótsze, szybkie spacery, a szelki na dłuższe.
Jeśli masz szczeniaka, zacznij od szelek na czas nauki chodzenia na smyczy. Kiedy nauczy się chodzić spokojnie, możesz zobaczyć, czy obroża też mu odpowiada.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze
Niezależnie od tego, czy wybierasz obrożę czy szelki, sprawdź:
Rozmiar. Powinnaś móc wsunąć dwa palce pod obrożę lub szelki. Luźniej jest ryzyko zsunięcia, ciaśniej jest niekomfortowo dla psa.
Materiał. Taśma nylonowa jest lekka, jednak szybko się brudzi i gorzej czyści. Biothane jest wodoodporny i trwalszy, świetny jeśli Wasz pies uwielbia kałuże i rzeki, za to akcesoria są bardziej śliskie i sztywniejsze w niskich temperaturach. Welur tapicerski świetnie sprawdza się na codziennych spacerach, brud i błoto po wyschnięciu „ześlizgują się” po małych włoskach na materiale, ale na pewno nie będzie dobrym wyborem dla psów, które na spacerach lubią pływać w wodzie.
Zapięcie. Klamry plastikowe są lżejsze, ale sprawdź, czy są solidne, bo tanie mogą się wypiąć, mają też mniejszą wytrzymałość. Metalowe zapięcia są trwalsze, ale cięższe.
Wykonanie. Przy ręcznie robionych akcesorium zwróć uwagę na przeszycia, powinny być równe i podwójne w miejscach naprężeń. Na tym naprawdę nie warto oszczędzać, bo to sprzęt, który trzyma Twojego psa.
Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, co jest lepsze. To zależy od psa, od jego charakteru, budowy i od tego, jak chodzi na smyczy. Jeśli masz wątpliwości, napisz do nas, chętnie pomożemy dopasować coś konkretnego dla Twojego psa.
Zostaw komentarz
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *